Pani pysocholożka wyjaśnia:
"Możemy zrozumieć tę sytuację, że hejtu jest więcej przez pryzmat okoliczności. Jesteśmy często w małej przestrzeni z ograniczoną możliwością do działania, ekspresji i kontaktu. Narasta w nas napięcie i lęk. A nierozładowany lęk prowadzi do złości. W jakiś sposób musimy to odreagować. Niestety, niektórzy wybierają tę drogę. Ja namawiam do odreagowywania niepokoju poprzez konstruktywne działania. Ważne, żebyśmy starali się należeć do tej grupy, która daje wsparcie i wymienia się dobrymi informacjami. To również da nam poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad sytuacją. To nasza decyzja, po której stronie staniemy".
Dalej?
"... uważam, że będziemy intensyfikować skrajne postawy. Pojawią się osoby, które będą się angażowały w konstruktywne działania i pomoc. Ta trudna sytuacja wydobędzie z nich najlepszy potencjał. Może nawet będą robić rzeczy, o które siebie nigdy nie podejrzewali. Pomagać, wspierać i koncertować się na tym, co najlepsze. Niestety, będą też osoby, które nie będą mogły poradzić sobie z tą sytuacją. I pod wpływem lęku i napięcia będą agresywne. Kryzys ma to do siebie, że wydobywa z nas wszystkie emocje i musimy się z nimi liczyć. Będą też osoby, które zaczną zachowywać się autoagresywnie, czyli tę złość będą kierować przeciwko sobie".
"To nasza decyzja, po której stronie staniemy...".
"Możemy zrozumieć tę sytuację, że hejtu jest więcej przez pryzmat okoliczności. Jesteśmy często w małej przestrzeni z ograniczoną możliwością do działania, ekspresji i kontaktu. Narasta w nas napięcie i lęk. A nierozładowany lęk prowadzi do złości. W jakiś sposób musimy to odreagować. Niestety, niektórzy wybierają tę drogę. Ja namawiam do odreagowywania niepokoju poprzez konstruktywne działania. Ważne, żebyśmy starali się należeć do tej grupy, która daje wsparcie i wymienia się dobrymi informacjami. To również da nam poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad sytuacją. To nasza decyzja, po której stronie staniemy".
Dalej?
"... uważam, że będziemy intensyfikować skrajne postawy. Pojawią się osoby, które będą się angażowały w konstruktywne działania i pomoc. Ta trudna sytuacja wydobędzie z nich najlepszy potencjał. Może nawet będą robić rzeczy, o które siebie nigdy nie podejrzewali. Pomagać, wspierać i koncertować się na tym, co najlepsze. Niestety, będą też osoby, które nie będą mogły poradzić sobie z tą sytuacją. I pod wpływem lęku i napięcia będą agresywne. Kryzys ma to do siebie, że wydobywa z nas wszystkie emocje i musimy się z nimi liczyć. Będą też osoby, które zaczną zachowywać się autoagresywnie, czyli tę złość będą kierować przeciwko sobie".
"To nasza decyzja, po której stronie staniemy...".
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?