sp3mep pisze:
wpływ na "pioruny" i na ubezpieczycieli
masz porównywalny jak na życie seksualne pingwinów Adeli,
prędzej na tym wyp,,,,,,u jakiś wiatr zerwie Ci dach (oby nie)
niż doświadczysz walnięcia pioruna w antenę,
P.S,
czy aby nie przeszedłeś dziś pod drabiną?
no i wiesz,
jeśli czarny kot przebiegnie Ci drogę nie mów że to pech,
wyrwij kotu z du,,,y nogę niech biegnie o trzech,
wpływ na "pioruny" i na ubezpieczycieli
masz porównywalny jak na życie seksualne pingwinów Adeli,
prędzej na tym wyp,,,,,,u jakiś wiatr zerwie Ci dach (oby nie)
niż doświadczysz walnięcia pioruna w antenę,
P.S,
czy aby nie przeszedłeś dziś pod drabiną?
no i wiesz,
jeśli czarny kot przebiegnie Ci drogę nie mów że to pech,
wyrwij kotu z du,,,y nogę niech biegnie o trzech,
Mr. ..Mike Eco Papa ..jesteś niemożliwy.
Lepiej, siedzieć pod lipą i pisać,
niż pisać lipę i.... siedzieć.
Val de Mar
ex
SP 0109 SE
niż pisać lipę i.... siedzieć.
Val de Mar
ex
SP 0109 SE