Witaj Darku,
dzięki za kontynuację wątku. Być może coś dobrego z niego wyniknie.
Obaj znamy tylko trochę Mateusza. Poznałem Go jako uczynnego młodzieńca, gdy był w szkole średniej.
Skończył studia, od kilku lat pracuje i cieszy mnie fakt, że znalazł nowe, niekoniecznie ostatnie, miejsce dla siebie, w którym może się wszechstronnie rozwijać, realizować, odkrywać sens dorosłego życia.
To, co napisał świadczy o tym i chwała Mu za to.
„Jeśli nadal będziemy bezmyślnie rozwijać naszą technologię, to nasz sługa może okazać się naszym katem.”
Omar Bradley (1893-1981)
Czy pamiętasz kiedy ostatnio wylogowałeś swój smartfon z sieci?
Na to pytanie odpowiedź zwykle brzmi: Nie pamiętam.
Na szczęście są dobre przykłady i przybywa ich, o czym słusznie wspomniałeś pisząc:
...krótkofalowcy są osobami o szczególnych predyspozycjach. Wedle badań japońskich naukowców, wskazuje się że największy przyczynek do rozwoju techniki wnieśli właśnie krótkofalowcy. Ich pasja jest określana w Japonii jako "hobby naukowe".
http://sp9krj.pl/articles.php?article_id=33
Oficjalna www JARL https://www.jarl.org/English/
Bardzo cenny pomysł, ale niestety chyba już od dłuższego czasu nie aktualny, przynajmniej w formie wyjazdów do szkół i szkolnych pracowni radiotechniki. Życiowe priorytety rodzinne, zawodowe, różne inne obowiązki, zainteresowania, okoliczności ... ograniczają czas na tego typu działania. Gdy ubywa z grona twórców osób, które były ich motorem, to trudno dalej być tak aktywnym...
Głęboki ukłon dla Zespołu SP5PRF i życzenia wytrwałości w bezcennej dalszej działalności z młodymi.
https://reaktywacja.org.pl
http://www.sp5prf.pl/news.php
Tytułowym problemem krótkofalarstwa nie jest brak zainteresowania nim wśród młodych. Nie jest brak atrakcyjnych dziedzin krótkofalarstwa. Podstawowym problemem jest brak osób, które w roli liderów, mentorów, nauczycieli, starszych kolegów...chcieliby poświęcić swój czas na podzielenie się swoium bogatym doświadczeniem z młodymi.
Na swoim profilu na qrz.com ciekawie opisałeś Darku historię Waszego klubu. Zakończyłeś zdaniem o jego kilkukrotnym odradzaniu się, jak Feniks popiołów, po kilku przerwach w działalności.
Ciekawy jestem jaki jest aktualnie etap - jak wygląda przyrost nowych członków, szkolenia młodych itp.? ,)
dzięki za kontynuację wątku. Być może coś dobrego z niego wyniknie.
Obaj znamy tylko trochę Mateusza. Poznałem Go jako uczynnego młodzieńca, gdy był w szkole średniej.
Skończył studia, od kilku lat pracuje i cieszy mnie fakt, że znalazł nowe, niekoniecznie ostatnie, miejsce dla siebie, w którym może się wszechstronnie rozwijać, realizować, odkrywać sens dorosłego życia.
To, co napisał świadczy o tym i chwała Mu za to.
sp8rht pisze:
W naszym hobby nastał czas walki o przetrwanie, ponieważ rzeczy o których piszesz, są dla młodych ludzi wychowanych na nowych technologiach czymś na co nie warto tracić czasu. Z jakiego powodu – bardzo prostego – z lenistwa.
W naszym hobby nastał czas walki o przetrwanie, ponieważ rzeczy o których piszesz, są dla młodych ludzi wychowanych na nowych technologiach czymś na co nie warto tracić czasu. Z jakiego powodu – bardzo prostego – z lenistwa.
sp8rht pisze:
Młody człowiek obecnie ma wszystko „podane na tacy”, najnowsze technologie, wiedze o świecie, dopływ informacji i łączność z rówieśnikami. To wszystko mieści się w urządzeniach zwanych smartfonami- wystarczy tylko ruszyć palcem.
Młody człowiek obecnie ma wszystko „podane na tacy”, najnowsze technologie, wiedze o świecie, dopływ informacji i łączność z rówieśnikami. To wszystko mieści się w urządzeniach zwanych smartfonami- wystarczy tylko ruszyć palcem.
„Jeśli nadal będziemy bezmyślnie rozwijać naszą technologię, to nasz sługa może okazać się naszym katem.”
Omar Bradley (1893-1981)
sp8rht pisze:
Te wszystkie rzeczy o których piszesz są naturalne dla doświadczonego radiooperatora z kilkunastoletnim stażem, ale nie dla młodego człowieka który zobaczył na pięć minut transceiver w klubie i wysłuchawszy „jakie to wszystko fajne – hobby na całe życie” będzie miał gonitwę myśli czy zainteresować się, czy lepiej pójść z kumplami na piwo i pizzę, umawiając się z nimi na smartfoniku.
Te wszystkie rzeczy o których piszesz są naturalne dla doświadczonego radiooperatora z kilkunastoletnim stażem, ale nie dla młodego człowieka który zobaczył na pięć minut transceiver w klubie i wysłuchawszy „jakie to wszystko fajne – hobby na całe życie” będzie miał gonitwę myśli czy zainteresować się, czy lepiej pójść z kumplami na piwo i pizzę, umawiając się z nimi na smartfoniku.
Czy pamiętasz kiedy ostatnio wylogowałeś swój smartfon z sieci?
Na to pytanie odpowiedź zwykle brzmi: Nie pamiętam.
Na szczęście są dobre przykłady i przybywa ich, o czym słusznie wspomniałeś pisząc:
sp8rht pisze:
Problem jest poważny i próbujemy różnych rozwiązań aby stworzyć kadrę młodych radiooperatorów. Jakimś wzorem do naśladowania są dla nas historyczne grupy rekonstrukcyjne, środowiska rekonstruktorów starej motoryzacji, modelarze i inne środowiska które pomimo technologicznego rozwoju wciąż zdobywają młodych ludzi zafascynowanych pewnymi tematami, które nie wymagają posiadania smartfona w kieszeni.
Problem jest poważny i próbujemy różnych rozwiązań aby stworzyć kadrę młodych radiooperatorów. Jakimś wzorem do naśladowania są dla nas historyczne grupy rekonstrukcyjne, środowiska rekonstruktorów starej motoryzacji, modelarze i inne środowiska które pomimo technologicznego rozwoju wciąż zdobywają młodych ludzi zafascynowanych pewnymi tematami, które nie wymagają posiadania smartfona w kieszeni.
sp8rht pisze:
...tłumy nowych adeptów krótkofalarstwa z baofengami w kieszonkach.
...tłumy nowych adeptów krótkofalarstwa z baofengami w kieszonkach.
...krótkofalowcy są osobami o szczególnych predyspozycjach. Wedle badań japońskich naukowców, wskazuje się że największy przyczynek do rozwoju techniki wnieśli właśnie krótkofalowcy. Ich pasja jest określana w Japonii jako "hobby naukowe".
http://sp9krj.pl/articles.php?article_id=33
Oficjalna www JARL https://www.jarl.org/English/
sp8rht pisze:
Dobrą inicjatywą jest grupa „Radioreaktywacji” prowadzona przez kilku kolegów krótkofalowców w szkołach, szkolne pracownie radiotechniki mają możliwość zainteresowania dzieci i młodzieży prostymi konstrukcjami.
Dobrą inicjatywą jest grupa „Radioreaktywacji” prowadzona przez kilku kolegów krótkofalowców w szkołach, szkolne pracownie radiotechniki mają możliwość zainteresowania dzieci i młodzieży prostymi konstrukcjami.
Bardzo cenny pomysł, ale niestety chyba już od dłuższego czasu nie aktualny, przynajmniej w formie wyjazdów do szkół i szkolnych pracowni radiotechniki. Życiowe priorytety rodzinne, zawodowe, różne inne obowiązki, zainteresowania, okoliczności ... ograniczają czas na tego typu działania. Gdy ubywa z grona twórców osób, które były ich motorem, to trudno dalej być tak aktywnym...
Głęboki ukłon dla Zespołu SP5PRF i życzenia wytrwałości w bezcennej dalszej działalności z młodymi.
https://reaktywacja.org.pl
http://www.sp5prf.pl/news.php
Tytułowym problemem krótkofalarstwa nie jest brak zainteresowania nim wśród młodych. Nie jest brak atrakcyjnych dziedzin krótkofalarstwa. Podstawowym problemem jest brak osób, które w roli liderów, mentorów, nauczycieli, starszych kolegów...chcieliby poświęcić swój czas na podzielenie się swoium bogatym doświadczeniem z młodymi.
Na swoim profilu na qrz.com ciekawie opisałeś Darku historię Waszego klubu. Zakończyłeś zdaniem o jego kilkukrotnym odradzaniu się, jak Feniks popiołów, po kilku przerwach w działalności.
Ciekawy jestem jaki jest aktualnie etap - jak wygląda przyrost nowych członków, szkolenia młodych itp.? ,)
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo