sp9fys pisze:
Tak Kolego, jestem z tego nadania, że w latach 70-tych robiłem wzmacniacze lampowe również na lampach telewizyjnych i nie dysponowałem pospolitymi obecnie przyrządami pomiarowymi poza własnoręcznie wykonanym jeszcze w szkole średniej oscyloskopem, GDO i woltomierzem LAVO.
Btw. Podważam nie Twoją ogólną wiedzę - do tej nic mi, tylko to konkretne podkreślone stwierdzenie:
To jest afizyczne, mówiąc brutalnie kompletna bzdura.
stasiek pisze:
sp9fys....czy wykonałeś praktycznie taki wzmacniacz.Opisałem od strony praktycznej....jaki sprzęt pomiarowy latach 70 był
dostępny dla chłopaka w technikum/po technikum.
Sterowałem mocą do 50 watów nadajnikiem dwie lampy GU50 nie stwierdziłem i korespondenci że coś się dzieje z sygnałem.
....
sp9fys....czy wykonałeś praktycznie taki wzmacniacz.Opisałem od strony praktycznej....jaki sprzęt pomiarowy latach 70 był
dostępny dla chłopaka w technikum/po technikum.
Sterowałem mocą do 50 watów nadajnikiem dwie lampy GU50 nie stwierdziłem i korespondenci że coś się dzieje z sygnałem.
....
Tak Kolego, jestem z tego nadania, że w latach 70-tych robiłem wzmacniacze lampowe również na lampach telewizyjnych i nie dysponowałem pospolitymi obecnie przyrządami pomiarowymi poza własnoręcznie wykonanym jeszcze w szkole średniej oscyloskopem, GDO i woltomierzem LAVO.
Btw. Podważam nie Twoją ogólną wiedzę - do tej nic mi, tylko to konkretne podkreślone stwierdzenie:
stasiek pisze:
...takiego wzmacniacza nie przesterujesz, moc sterująca dodaje się do wyjściowej
...takiego wzmacniacza nie przesterujesz, moc sterująca dodaje się do wyjściowej
To jest afizyczne, mówiąc brutalnie kompletna bzdura.
Już żeście się szczepili? Jaki przykład gorolom i młodszym dajecie? Jutro bajtle was odwiedzą a chata nie posprzątana, haziel nie umyty, bombonów brak. A zapasy ku zdrowotności na czarną godzinę jak akcyzę podniosą to zrobione?
A co do przyrządów, to aż tak źle nie było. Był przepis, który mówił, że sprzęt z wybrakówki można było nieodpłatnie przekazać do LOKu, ZHP czy też PZK. A nawet bezpośrednio do klubów. Fakt, że dużo zależało od obrotności potrzebujących oraz miejsca prowadzenia demobilizacji sprzętu. Tak dobrze miał Wrocław z ul. Mieszczańską. Ale i z jw też trafiał. Że był to albo ZSRR albo DDR to fakt. Ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. A zdarzały się też Rude i Czarne. Wystarczy rozmarzyłem się.
Cześć dziadki.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)