Sorry za brak odzewu, ale leżę jak skóra z psa. W południe wpadłem w kanał w kolegi garażu, przy wypychaniu auta. Oczywiście zapomniał powiedzieć,że pod samochodem nie ma desek. Lewy bark i prawe kolano nap..... jak nie wiem co i na razie jestem ,,out".
VY 73. Bogdan