SQ7HJF pisze:
Albo żartujesz, albo niepotrzebnie szukasz w tych "przepychankach" drugiego dna.
W moich oczach ENO i MRN to potrafiące ze sobą rozmawiać osoby o różnych poglądach.
A poza tym, to taki swoisty organizacyjny barometr.
Albo żartujesz, albo niepotrzebnie szukasz w tych "przepychankach" drugiego dna.
W moich oczach ENO i MRN to potrafiące ze sobą rozmawiać osoby o różnych poglądach.
A poza tym, to taki swoisty organizacyjny barometr.
Zgadzam się z powyższym.
To przypomina mi zasłyszany obyczaj w pewnej, obecnej w naszym kraju nacji (znanej głównie z powodu uprawiania
wróżbiarstwa i zaboru kur).
Otóż, partnerka (żona) źle się czuje, gdy jej pan przynajmniej raz dziennie jej nie pobije.
Bolesne "zainteresowanie" jej osobą, poczytuje jako dowód niesłabnących uczuć swojego partnera (męża).
jaQbek