SP9JPA pisze:
,,,,,,,,,,,,
Czytelników pragnę poinformować, że od ukończenia studiów pod koniec lat 70. byłem i jestem osobą zaufania publicznego i posiadam uprawnienia nadane przez rządy trzech państw do wykonywania usług na rzecz najwyższych władz państwowych w owych państwach. Dla zachowania swojego statusu zawodowego jestem zobowiązany do sądowego wyjaśnienia wszelkich zarzutów, stawianych mi kiedykolwiek i przez kogokolwiek.
,,,,,,,,,,,,
Czytelników pragnę poinformować, że od ukończenia studiów pod koniec lat 70. byłem i jestem osobą zaufania publicznego i posiadam uprawnienia nadane przez rządy trzech państw do wykonywania usług na rzecz najwyższych władz państwowych w owych państwach. Dla zachowania swojego statusu zawodowego jestem zobowiązany do sądowego wyjaśnienia wszelkich zarzutów, stawianych mi kiedykolwiek i przez kogokolwiek.
łoł,
jako czytelnik,
jak przeczytałem to mało się nie z,,,,,,,,,
SP9JPA pisze:
W środowisku krótkofalarskim byłem kilkadziesiąt lat temu prześladowany przez „kolegów” agentów SB (kilku z nich jeszcze żyje), a ich poplecznicy prześladują mnie przy każdej okazji do dzisiaj, o czym świadczą oskarżenia niejakiego Jacka Sosny z Rybnika.
W środowisku krótkofalarskim byłem kilkadziesiąt lat temu prześladowany przez „kolegów” agentów SB (kilku z nich jeszcze żyje), a ich poplecznicy prześladują mnie przy każdej okazji do dzisiaj, o czym świadczą oskarżenia niejakiego Jacka Sosny z Rybnika.
czy mógłbyś wyjaśnić "zwykłemu czytelnikowi" czym różni się dawny "agent SB"
od dzisiejszych osób "zaufania publicznego" którzy
straszą sądem adwersarza ?
aaaaaa,
możesz napisać jakie to "trzy państwa" ?
tak bardziej na wschód czy raczej na zachód ?
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))