sq6ade pisze:
Ja się zerwałem z przysięgi wojskowej w sztabie jakiejś zasranej jednostki rakietowej obok Poznania aby dotrzeć na egzamin w klubie na Szybowcowej (sp6pkq) ,który.... oblałem
Niczego nie żałuję bo potem byłem u pewnej niewiasty i było już znacznie lepiej
Ja się zerwałem z przysięgi wojskowej w sztabie jakiejś zasranej jednostki rakietowej obok Poznania aby dotrzeć na egzamin w klubie na Szybowcowej (sp6pkq) ,który.... oblałem
Niczego nie żałuję bo potem byłem u pewnej niewiasty i było już znacznie lepiej
Ch.. z przysiega jak sie mialo na pocieszenie taka rakiete!
Ps. moj egzamin tez odbyl sie w sobote. Rakiety nie bylo, bo zdany za pierwszym razem...

Żółtą nić ściężnicy kaźń ryje rysę w twoją jaźń...
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Ultra szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma a niebiosa zatańczyły... 😁
Naucz się w końcu lutować! LINK
Pozdro Malcolm