Nie wiem czy to po nalewkach Lupusa ale wracając z Burzenina, zaraz za Widawą widziałem różowego Fiata 126P kabriolet ....
Jak zwykle było fajnie i ciekawie, również dzięki kolegom dzięki którym można było zrealizować różne zwariowane pomysły (z dziedziny krótkofalarstwa) "in situ"
Jak zwykle było fajnie i ciekawie, również dzięki kolegom dzięki którym można było zrealizować różne zwariowane pomysły (z dziedziny krótkofalarstwa) "in situ"
Karol SQ5KVS