
QTH:
Rybnik
Posty: 1941 #434162
|
Nie mam nic przeciw pomysłowi ale jako współorganizator kilkunastu aktywności terenowych w ubiegłym roku (i kilku w roku poprzedzającym), chciałbym podzielić się doświadczeniem. Do zorganizowania wyjazdu "potrzebny" jest kolega (lub koledzy), którzy podejmują decyzję w przeciągu kilku minut. Akurat mam takich i zazwyczaj wystarcza jeden, góra dwóch aby rzecz całą uskutecznić. Oczywiście ułatwieniem jest wypróbowany sprzęt zawsze czekający w gotowości (zatankowany agregat, dwa komplety dipoli na 3,5 MHz, osprzęt do zarzucania anten i mocowania ich. Koledzy wykazują odporność na wredną pogodę, na niewygody - i to w sumie wystarcza na kilkadziesiąt łączności z nowej lub rzadkiej gminy, powiatu, zamku, etc. Krótko mówiąc, łatwiej podejmować decyzje w mniejszym gronie. Co nie oznacza, że większe grupy będą mniej sprawne. _________________ Henryk SQ9MZ
________________________________________________________ "Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć." Włóczykij, Dolina Muminków. |