ABG47 pisze:
Spora grupa paralotniarzy-motolotniarzy to są licencjonowani krótkofalowcy... :-)
sp9nrb pisze:
Jak kogoś bolą paralotniarze to:
1. Są pasma gdzie mogą legalnie pracować np pasmo LPD na 435 MHz.
2. Zamiast bić pianę wystarczy zadzwonić do UKE i/lub do ULC-u i się zapytać.
3. Można kupić radiotelefon i do tego, u tego samego sprzedawcy wykupić pozwolenie radiowe.
4. Można zrobić stosowne uprawnienia państwowe i nie przejmować się brzęczącymi pszczółkami.
Problem, ze lotnictwo używa zasadniczo AM ale do łączności ziemia - paralotnia wystarczy FM.
Jak kogoś bolą paralotniarze to:
1. Są pasma gdzie mogą legalnie pracować np pasmo LPD na 435 MHz.
2. Zamiast bić pianę wystarczy zadzwonić do UKE i/lub do ULC-u i się zapytać.
3. Można kupić radiotelefon i do tego, u tego samego sprzedawcy wykupić pozwolenie radiowe.
4. Można zrobić stosowne uprawnienia państwowe i nie przejmować się brzęczącymi pszczółkami.
Problem, ze lotnictwo używa zasadniczo AM ale do łączności ziemia - paralotnia wystarczy FM.
Spora grupa paralotniarzy-motolotniarzy to są licencjonowani krótkofalowcy... :-)
Tak Wiesław, pełna zgoda.
Tylko i wyłącznie oni mogą pracować w paśmie np 2m i wykorzystywać do tego celu nasze hamsiakowe przemienniki.
Vy 73
Andrzej SP8LBK
Andrzej SP8LBK