SQ9MZ pisze:
Nigdy w życiu nie wpadło by mi do głowy aby nie prowadzić logu, nie zapisywać szczegółów łączności. Nawet gdy dostanę kartę za łączność, której nie mam w logu (a loguję literalnie wszystko) to sprawdzam na wszystkie sposoby, czy przysyłający kartę nie pomylił dnia lub czasu łączności. Albo czy nie przekręcił jakoś znaku. Zanim zwrócę (bo tego też obyczaj wymaga) z adnotacją "not in log".
Nigdy w życiu nie wpadło by mi do głowy aby nie prowadzić logu, nie zapisywać szczegółów łączności. Nawet gdy dostanę kartę za łączność, której nie mam w logu (a loguję literalnie wszystko) to sprawdzam na wszystkie sposoby, czy przysyłający kartę nie pomylił dnia lub czasu łączności. Albo czy nie przekręcił jakoś znaku. Zanim zwrócę (bo tego też obyczaj wymaga) z adnotacją "not in log".
Henryku ja przyjąłem inny punkt widzenia,z tego powodu że nie wszystkie łączności zapisuję w logu i jak dostaję QSL i nie mam w dzienniku wypisuję dla świętego spokoju i wysyłam jeżeli ten wysłał SASE jeżeli nie a tylko eQSL to dostanie też eQSL.
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.