QTH:
Mysłowice
Posty: 579 #3970696
|
Z praktyki... największy problem to nie bezpośrednie uderzenie (wrócę do tego później) a wiatr przed burzą w szczególności gdy powietrze jest suche. Ja odłączam antenę od radia i iskry do masy potrafiły mieć nawet 10cm długości z samej elektorstatyki. Gdzie tu do bezpośredniego uderzenia pioruna?
Odłączniki na przekaźnikach itp nie maja bytu.
Rozwiązanie, które obecnie wprowadzam to: Odgromnik zaraz przy antenie wykonany z świecy zapłonowej i dołączonej bezpośrednio do odgromu. Odgromnik koncentryczny zaraz za przełącznikami anten również podłączony do odgromu. Po zakończonej pracy odłączenie anteny od radia i dołączenie jej do uziemienia w domu.
Świeca zapłonowa na pewno nie wytrzyma bezpośredniego uderzenia ale jej cel jest inny. Płynący prąd wyładowania 100% przepali kabel antenowy między anteną i świecą dzięki czemu większość energii zostanie odprowadzona do odgromu a pozostała energia uderzenia w antenę zamknie się do któregoś zwodu na antenie.
Odgromnik koncentryczny ma za zadanie ograniczyć pozostałą energię przepięcia w chwili tuż przed przebiciem świecy i tuż po przepaleniu kabla.
Uziemienie w domu chroni radio (bo odłączone) i odprowadza już niewielką różnicę potencjału.
Samo odsunięcie kabla na parapet za oknem nie gwarantuje zawiązana łuku z instalacją elektryczną wewnątrz pomieszczenia.
Zastosowana świeca oczywiście bez wewnętrznego rezystora. |