@MRN.
nieśmiało przypomnę że wpłacanie prosto do "centrali" już funkcjonowało
a o przelewach internetowych nikt wtedy nie myślał i jakoś to funkcjonowało,
nie trzeba było na siłę do OT należeć a co ciekawe OT istniały także,
bo naturalnym jest że ludzie lubią się "skupiać w stada"
także ludziska karty Qsl dostawali,
każdy sam(bez przymusu) musiał uznać czy czy mu się "opłaca" być w jakimś OT,
że statut "trzeba by było zmienić " to wiadomo,
ale po co nadal "na siłę" chcesz mnie zmuszać do płacenia na "jakiś OT" ?
i drugie "pytanko",
jeśli nadal będę musiał "łożyć" na "jakiś" OT to jaki sens ma
wpłacanie składki prosto do "centrali" ?
sp9mrn pisze:
,,,,,,,,,,
@MEP - składka oddziałowa - to, że nie należysz do OT nie zwalnia z płacenia ,-). Wybierasz któryś z funduszy celowych i twoja kasa idzie na nich. ,-)
Tyle, że do tego niezbędna jest zmiana statutu uwalniająca członka z poddaństwa ,-)
,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,
@MEP - składka oddziałowa - to, że nie należysz do OT nie zwalnia z płacenia ,-). Wybierasz któryś z funduszy celowych i twoja kasa idzie na nich. ,-)
Tyle, że do tego niezbędna jest zmiana statutu uwalniająca członka z poddaństwa ,-)
,,,,,,,,,,
nieśmiało przypomnę że wpłacanie prosto do "centrali" już funkcjonowało
a o przelewach internetowych nikt wtedy nie myślał i jakoś to funkcjonowało,
nie trzeba było na siłę do OT należeć a co ciekawe OT istniały także,
bo naturalnym jest że ludzie lubią się "skupiać w stada"
także ludziska karty Qsl dostawali,
każdy sam(bez przymusu) musiał uznać czy czy mu się "opłaca" być w jakimś OT,
że statut "trzeba by było zmienić " to wiadomo,
ale po co nadal "na siłę" chcesz mnie zmuszać do płacenia na "jakiś OT" ?
i drugie "pytanko",
jeśli nadal będę musiał "łożyć" na "jakiś" OT to jaki sens ma
wpłacanie składki prosto do "centrali" ?
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))