1. Co innego udostepnienie radiostacji, ze swojego QTH, czyli z antena - bez demontazu, a co innego zabranie samego urzadzenia nadawczo-odbiorczego bez anten - na co komu radio bez anten?
Nawet najlepsze do niczego sie nie przyda. Wydaje mi sie, ze pomysl jest swietny, ale urzednik nie zna szczegolow.
2. Nie jest tylko podane kto zwraca koszty na wypadek uszkodzenia radiostacji.
Nawet najlepsze do niczego sie nie przyda. Wydaje mi sie, ze pomysl jest swietny, ale urzednik nie zna szczegolow.
2. Nie jest tylko podane kto zwraca koszty na wypadek uszkodzenia radiostacji.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.