sq6ade pisze:
a że skuwkami z plastiku zobaczymy jak się spiszą.
a że skuwkami z plastiku zobaczymy jak się spiszą.
Ja niejednokrotnie mialem potrzebe i grzalem lutownica do tego stopnia, ze transformator byl goracy (robilem wtedy przerwe na ostudzenie i dalej jazda) i moje plastiki odparowaly ale jak nie bedziesz przekraczal czasow grzania grota zalecanych przez producenta (max.30s grzania i 2min przerwy) to moze sie nie stopia?
sq6ade pisze:
Mam bliznę na nodze bo kiedyś ukląkłem na takiej przegrzanej lutownicy. Nawet śrubkę odbitą było widać.
Mam bliznę na nodze bo kiedyś ukląkłem na takiej przegrzanej lutownicy. Nawet śrubkę odbitą było widać.
Tez mam nie jedna blizne i to nie tylko od transformatorowki. Transformatorowka, to taka dziwka, co szybko stygnie i to jest jedna z jej zalet. Za to te wyuzdane kolbowki potrafia trzymac stala temperaturke na odpowiednim poziomie i byc przez to nie przyjemne w dotyku...

Żółtą nić ściężnicy kaźń ryje rysę w twoją jaźń...
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Ultra szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma a niebiosa zatańczyły... 😁
Naucz się w końcu lutować! LINK
Pozdro Malcolm