canis_lupus pisze:
Oczywiście, różnica jest zasadnicza: sprzątaczkę nauczycielem zastąpić łatwo, ale nauczyciela sprzątaczką już nie do końca.
Oczywiście, różnica jest zasadnicza: sprzątaczkę nauczycielem zastąpić łatwo, ale nauczyciela sprzątaczką już nie do końca.
Jasne, ludzie niezastąpieni.
https://glos.pl/rzad-nie-chce-rozmawiac-z-nauczycielami-na-zakladnikow-wzial-uczniow
Nie dziwcie się, że społeczeństwo odbiera was tak a nie inaczej, bo jak wam nie zależy na tym by ludziom wytłumaczyć po co to i dlaczego, to tym bardziej ludzie nie będą sami "badać" tego zjawiska. Mają to w dupie i jedyne co słychać to 1000zł.
Proste.