sp9nrb pisze:
A jak wysoko były anteny starych radiolinii (Kanarków). A jeżeli już to najlepsze lokalizacje to takie gdzie teren szybko opada od anteny. Bardzo dobra lokalizacja to był dach wieżowca (JO90MG) bo tam fala była praktycznie natychmiast w wolnej przestrzeni i 6 elementów yaga wystarczyła. Natomiast las trzeba traktować jak "podniesioną ziemię do poziomu do wierzchołków drzew". Zresztą po co teoretyzować praktyczne podejście: antena ma widzieć horyzont.
A jak wysoko były anteny starych radiolinii (Kanarków). A jeżeli już to najlepsze lokalizacje to takie gdzie teren szybko opada od anteny. Bardzo dobra lokalizacja to był dach wieżowca (JO90MG) bo tam fala była praktycznie natychmiast w wolnej przestrzeni i 6 elementów yaga wystarczyła. Natomiast las trzeba traktować jak "podniesioną ziemię do poziomu do wierzchołków drzew". Zresztą po co teoretyzować praktyczne podejście: antena ma widzieć horyzont.
Jak pamiętam to K1 miały dwa maszty jeden 10m pnełmatyk drugi montowany na STAR66 18m też pnełmatyk a dopiero K4 miała maszt 22m kratownicę ,z twoich wypowiedzi wynik jest minimum 22+10=32m a takich to nawet rosjanie nie mieli w swoich radio-liniach ,trafiłeś na gostka co służył w łączności 4 lata i zna ten sprzęt z lat 66-70 będący na wyposażeniu w batalionach łączności.
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.