SQ6ILB pisze:
Pytanie jest bardzo dobre.
Tak funkcjonuje system w którym żyjemy. Czy jest ci znana cała wiedza sejmowa? Czy chodząc do szkoły jako uczeń byłeś zapraszany na zebrania pracowników tejże?
A to są tylko jednostki które "podlegają" nam, czyli obywatelom, bo niestety i stety jadą z naszej kasy.
A jak sprawy się mają w firmach? Państwowych i prywatnych? Tam też jest wiedza dla zarządu i dla pracowników.
Tylko, że w dobrej firmie pracownik nie wie pewnych rzeczy. Ten który pepla wyjeżdża za bramę na taczce.
Czy w PZK jest na stanie taczka? Mogę bezpłatnie użyczyć.
canis_lupus pisze:
To pytanie jest złe. Powinno raczej brzmieć: "Jakim cudem, w stowarzyszaniu istnieje wiedza do której dostępu nie maja członkowie". O ile taka istnieje.
To pytanie jest złe. Powinno raczej brzmieć: "Jakim cudem, w stowarzyszaniu istnieje wiedza do której dostępu nie maja członkowie". O ile taka istnieje.
Pytanie jest bardzo dobre.
Tak funkcjonuje system w którym żyjemy. Czy jest ci znana cała wiedza sejmowa? Czy chodząc do szkoły jako uczeń byłeś zapraszany na zebrania pracowników tejże?
A to są tylko jednostki które "podlegają" nam, czyli obywatelom, bo niestety i stety jadą z naszej kasy.
A jak sprawy się mają w firmach? Państwowych i prywatnych? Tam też jest wiedza dla zarządu i dla pracowników.
Tylko, że w dobrej firmie pracownik nie wie pewnych rzeczy. Ten który pepla wyjeżdża za bramę na taczce.
Czy w PZK jest na stanie taczka? Mogę bezpłatnie użyczyć.
Albo nie byłeś w stanie zrozumieć co pisałem, albo umyślnie rżniesz głupa. Pisałem o stowarzyszeniu. Nie o firmie, nie o szkole. A argument z sejmem nietrafiony, bo tam publikują nawet najbardziej idiotyczne interpelacje oraz wyniki komisji sejmowych.
Dowiedz się czym jest stowarzyszenie, wtedy możemy próbować dyskutować.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".