EI2KK pisze:
Jako alternatywe podam, że nie jest wykluczone istnienie grupy (choćby jednoosobowej) czytelników którzy czytaja bu muszą, a cierpienie jest efektem ubocznym z tego przymusu wynikającym. Mówiąc inaczej, czytają (w krawacie), bo taki maja etat.
Jako alternatywe podam, że nie jest wykluczone istnienie grupy (choćby jednoosobowej) czytelników którzy czytaja bu muszą, a cierpienie jest efektem ubocznym z tego przymusu wynikającym. Mówiąc inaczej, czytają (w krawacie), bo taki maja etat.
Jeszcze inni (moga miec tez krawat lub muszke) znajduja przyjemnośc w zadawaniu sobie cierpień lub w poddawaniu się im...

Żółtą nić ściężnicy kaźń ryje rysę w twoją jaźń...
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Ultra szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma a niebiosa zatańczyły... 😁
Naucz się w końcu lutować! LINK
Pozdro Malcolm