antek pisze:
Prawdziwy elektronik, syf, kiła i mogiła, umyłbyś raz na dziesięć lat te mierniki
ale ja to rozumiem ,)
Prawdziwy elektronik, syf, kiła i mogiła, umyłbyś raz na dziesięć lat te mierniki
A ja nie rozumiem... Jak mozna, no jak? Przyszedl kiedys do nas do domu (lata 80'
Zaczal lutowac. I tak lutowal, ze nam firanke zlutowal do pcb telewizora i tak skrecil obudowe razem z ta firanka. Na drugi dzien przyszli do nas sasiedzi, ze ten elektronik od nas co go tak blagali, by do nich przyszedl (w tamtych czasach elelktronik byl na wage zlota, nie wazne czy niechlujny czy pedantyczny) wlutowal im firanki w tv. Nie wiem teraz czy to bylo jego niechlujstwo, czy to dlatego, ze juz do nas dotarl na lekkim rauszu i ojciec go poczestowal jeszcze wybornym bimberkiem, sasiedzi mieli ten sam bimberek, ktory razem pedzili z rodzicami i tez go poczestowali i tak "biedny" elektronik od ojca z pracy otrzymal przydomek firantropa niechluja

Żółtą nić ściężnicy kaźń ryje rysę w twoją jaźń...
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Ultra szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma a niebiosa zatańczyły... 😁
Naucz się w końcu lutować! LINK
Pozdro Malcolm