EI2KK pisze:
Czy pojęcie 'zapoznanie sie z czymś nowym/innym dla samej przyjemności poznania tegoż' coś dla ciebie mówi?
Czy może z samego założenia wszystko co nowe jest złe i zła wszelkiego przyczyną, rzeczą niezrozumiałą dla ciebie a przez to niepotrzebną ani tobie ani nikomu innemu?
sp9nrb pisze:
Oj chopy, chopy. Co z was za mężczyźni, że wolicie rozmawiać z automatyczną sekretarką niż panna Krysią zatrudnioną na tym stanowisku. (no chyba, ze jest to zołza, którą lepiej na kilometr omijać) to już wtedy lepiej z automatyczną.
Oj chopy, chopy. Co z was za mężczyźni, że wolicie rozmawiać z automatyczną sekretarką niż panna Krysią zatrudnioną na tym stanowisku. (no chyba, ze jest to zołza, którą lepiej na kilometr omijać) to już wtedy lepiej z automatyczną.
Czy pojęcie 'zapoznanie sie z czymś nowym/innym dla samej przyjemności poznania tegoż' coś dla ciebie mówi?
Czy może z samego założenia wszystko co nowe jest złe i zła wszelkiego przyczyną, rzeczą niezrozumiałą dla ciebie a przez to niepotrzebną ani tobie ani nikomu innemu?
A co byłych swoich kolegów wykończyłeś to teraz do mnie startujesz? Ja ciebie nie zapraszałem do dyskusji ani nie mam zamiaru z tobą dyskutować. Jak nie masz na kim się wyżywać to wyżywaj się na swojej żonie (jaki ci pozwoli) lub tym co masz w spodniach (chyba że już jesteś na etapie fraszki Kochanowskiego O Zuzannie i Starcach).
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)