sp9nrb pisze:
Oj chopy, chopy. Co z was za mężczyźni, że wolicie rozmawiać z automatyczną sekretarką niż panna Krysią zatrudnioną na tym stanowisku. (no chyba, ze jest to zołza, którą lepiej na kilometr omijać) to już wtedy lepiej z automatyczną.
Oj chopy, chopy. Co z was za mężczyźni, że wolicie rozmawiać z automatyczną sekretarką niż panna Krysią zatrudnioną na tym stanowisku. (no chyba, ze jest to zołza, którą lepiej na kilometr omijać) to już wtedy lepiej z automatyczną.
Czy pojęcie 'zapoznanie sie z czymś nowym/innym dla samej przyjemności poznania tegoż' coś dla ciebie mówi?
Czy może z samego założenia wszystko co nowe jest złe i zła wszelkiego przyczyną, rzeczą niezrozumiałą dla ciebie a przez to niepotrzebną ani tobie ani nikomu innemu?
