Dobre pytanie. Nie wiem. Pamiętam za to, że przeszło dwadzieścia lat temu, na którejś z pracowni w technikum (po ćwiczeniach oczywiście), podłączyliśmy z kolegami generator do wzmacniacza z kolumną głośnikową. Stojąc tyłem do tego zestawu byłem w stanie stwierdzić ze stu procentową skutecznością obecność dźwięku powyżej dwudziestu iluś tam kiloherców – nie słyszałem go, czułem raczej. Wrażenia tego już nie pamiętam, ale sytuację jak najbardziej. Wracając do audiofilów.



Nie zagłębiając się w szczegóły maksymalna częstotliwość dźwięku słyszana przez ludzi maleje wraz z ich wiekiem, czyli jeśli np. mały Stasiulek słyszy ton o częstotliwości 16kHz to stary Stachu niestety go nie usłyszy… Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę… Spotkałem się z dwoma zakresami częstotliwości słyszanych przez człowieka. 16Hz do 16kHz i 20Hz do 20kHz.
http://audiolifestyle.pl/audiofilskie-prawdy/:
Audiofilska prawda nr 67:
67. Lampy są dla lampiszonów.Hahahahahaha…





p.s. jest tam jeszcze coś, jakieś takie regionalne:
Prawdziwy audiofil mieszka na Podlasiu, cierpi niedostatek, myje się w zimnej wodzie i żywi się samogonem. W przerwach buduje sobie własne kolumny. O parametrach lepszych niż B&W. Możesz kochać chorał gregoriański, renesansową polifonię, mikrotonalność, spektralizm i jazz improwizowany, ale na samym końcu i tak będzie muzyka góralska.