3z9dx pisze:
Konkretny przykład:
K9CT jedzie na Navase jako operator expedycji. W międzyczasie ktoś woła jego znakiem z terenu USA ,wymieniają raporty i K9CT ma zaliczony podmiot DXCC - NAVASA..na którym się fizycznie znajduje.
Wiec jeszcze raz pytam o logikę!? dobry smak? i co by było/będzie jak wszyscy operatorzy danej expedycji XXX zaczną się wpisywać do logu lub przeprowadzać łączności z kimś kto będzie wołał ich znakiem z rodzimego kraju ?
Albo się decyduje na wyprawę albo wołam z domu!
SP6OUJ. pisze:
Życie jest brutalne. Moje zdanie jest takie, skoro jestem na 3Y czy w innym kraju, to nie mogę sobie zaliczyć QSO SP-3Y, bo fizycznie w Polsce nie byłem. Jakoś tak się dzieje, że za mojego życia nadawano z każdego kraku i szansa była. Tylko trzeba było zaliczyć.
Życie jest brutalne. Moje zdanie jest takie, skoro jestem na 3Y czy w innym kraju, to nie mogę sobie zaliczyć QSO SP-3Y, bo fizycznie w Polsce nie byłem. Jakoś tak się dzieje, że za mojego życia nadawano z każdego kraku i szansa była. Tylko trzeba było zaliczyć.
Konkretny przykład:
K9CT jedzie na Navase jako operator expedycji. W międzyczasie ktoś woła jego znakiem z terenu USA ,wymieniają raporty i K9CT ma zaliczony podmiot DXCC - NAVASA..na którym się fizycznie znajduje.
Wiec jeszcze raz pytam o logikę!? dobry smak? i co by było/będzie jak wszyscy operatorzy danej expedycji XXX zaczną się wpisywać do logu lub przeprowadzać łączności z kimś kto będzie wołał ich znakiem z rodzimego kraju ?
Albo się decyduje na wyprawę albo wołam z domu!
A może pracował od siebie z domu remote ?. Dzisiaj to chyba żaden problem i podobno "legalne". Co za problem być na Bouvet i w SP9 jednocześnie ... .
Nie raz nie dwa słyszałem u siebie na 20m stacje z SP5 wołające wyprawę które wychodziły u mnie ( jo90ci ) lepiej niż stacja lokalna ...
Ale cóż takie czasy