sp7ivo pisze:
Mirek pewnie nie zamieniłby swojego FTDX5000 na nic innego, ktoś inny „wyrzucił” go po trzech contestach (pewnie wiesz kto, hi).
Mirek pewnie nie zamieniłby swojego FTDX5000 na nic innego, ktoś inny „wyrzucił” go po trzech contestach (pewnie wiesz kto, hi).
Racja, na tą chwilę nie widzę zamiennika a na SRD-y typu Flex jeszcze nie jestem "mentalnie" gotowy
Krzysztof zrezygnował z 5000 m.in. z braku możliwości regulacji mocy wyjściowej niezależnie na każdym paśmie i kilku innych powodów. Długo pracował
na Orionie i może to też była kwestia przyzwyczajenia. Krzysiu jest "konserwatywny", przecież bardzo długo pracował na IC-751A kiedy były już lepsze radia, ale
ten model, swoją drogą, bardzo dobry leżał mu.
Po powrocie do krótkofalarstwa i niemal 15 latach przerwy w 1995 zacząłem od TS-850 i nadal wspominam to radio bardzo dobrze. Później ponad 10 lat tylko FT-1000MP z pełną obsadą filtrów i modsami. Do dziś żałuję że sprzedałem to radio. Myślę że przy warunkach jakie mam w tej chwili też jeszcze dawałoby radę. Później był FT-2000 i mimo że
radio, w mojej ocenie, całkiem fajne choć komfort pracy na dolnych pasmach w dużych zawodach pozostawiał trochę do życzenia.
FTDX-5000 to inna liga. Pamiętam pierwsze zawody, nie bardzo obłożone WAG - na 40m komfort niczym w Maybachu
Jako że od wielu lat obcuję tylko z Yaesu to "filozofia" ergonomii weszła mi w krew. Lubię duże radia dlatego nigdy nie myślałem o kupnie K3 bo
wydaje mi się nieergonomiczne. Rozmawiałem kiedyś z Włodkiem SP6EQZ który, w tamtym czasie miał 1000MP i K3 - do pracy w zawodach wybierał MP
Obecnie poza 5000 mam ponownie FT-2000, z tym że radio ma modyfikację Jeffa AC0C ( dla niewtajemniczonych chodzi o porządny roofing filtr na wejściu)
Radia tego używam jako drugie przy SO2R - na razie w ograniczonym zakresie ze względu na szczupłość farmy antenowej a też do "podglądu" propagacji na innych
pasmach. Z modyfikacją wejścia zrobiło się z niego całkiem przyjemne radio. Komfort słuchania w tłoku na dolnych pasmach uległ znacznej poprawie.
Jest lepiej niż na 1000MP.
Dodam jeszcze że oprócz filtrów mało korzystam z wszystkich "cyfrowych" przydasiek w tych radiach typu DNF, DNR czy nawet APF.
W zawodach sprzęt na stole podnosi komfort pracy, ale nie ma decydującego znaczenia.
Zgadzam się z Bogusiem że wynik w zawodach to jakaś wypadkowa potencjału antenowego stacji, operatora, jego umiejętności, sprzętu i tego przysłowiowego
łutu szczęścia choćby w propagacji. Nie wyróżniam tu żadnego z czynników, choć sądzę że kiepski operator ze słabą taktyką zrobi gorszy wynik na dobrej stacji
niż zaprawiony w bojach ale na słabiej wyposażonej.
Mój uśmiech budzą zawsze, w dyskusjach o zawodach na tym forum, uwagi na temat kilowatów jako jedynego argumentu który stosują contestmani
To moje 3 grosze w temacie.
73, Mirek