no tak ,
sporo racji w tym co piszesz,
ale idąc Twoim tokiem rozumowania,
po co włazić na K2 ?
albo ,
po co z K2 zjeżdżać na nartach ?
a po co lecieć na Marsa?
każdy z nas ma swój
Mount Everest,
sporo racji w tym co piszesz,
ale idąc Twoim tokiem rozumowania,
po co włazić na K2 ?
albo ,
po co z K2 zjeżdżać na nartach ?
a po co lecieć na Marsa?
każdy z nas ma swój
Mount Everest,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))