Forum Krótkofalarskie PKI

SP5MJJ
22.02.2019 16:29:57
Posty: 179 #2640474
Jeśli chodzi o "kołchoźnik" mam dwa wspomnienia. Pierwsze: Tę radiofonie spotkałem jako dzieciak we wsi Windyki koło Mławy. Tam mieszkańcy tej wsi wykorzystywali tę instalację jako swoisty telefon.Wystarczyło bardzo mocno wrzasnąć do głośnik i na tle transmisji w całej wsi (u tych którzy mieli włączone głośniki) słyszało się cicho, bo cicho to wołanie i można się było dogadać. Szczególnie, że były gospodarstwa położone około kilometra od "centrum"miejscowości. Drugie wspomnienie już ze Zgierza,gdzie była też taka instalacja działająca a moi rodzice przeprowadzali remont domu. Coby gadaczka nie przeszkadzała "zainstalowali" ją na jednej ze śliwek, które rosły na podwórku. Gadaczka działała nieprzerwanie 24 na dobę nikomu nie przeszkadzając, aż pewnego dnia zniknęła choć jej głos był słyszalny. Wszyscy rzucili się na jej poszukiwanie i okazało się, że wnocy był dość silny wiatr i gadaczka spadła z drzewa wprost do beczki z wodą, która akurat stała pod drzewem. Było lato i ciepło, gadaczka wróciła na drzewo suszyć się i dalej działała.
Pozdrawiam RysieK
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss