SP5WA pisze:
Albo przynajmniej wyprowadzić z terminu w ostatni weekend maja. ŁOŚ wdepnął w ten termin jak w przysłowiową g...linę.
Organizatorzy tego zbiegowiska nie baczą na kalendarz wydarzeń krótkofalarskich na świecie i z uporem maniaka obstają przy terminie ŁOSia w ostatni weekend maja.
Od siedemdziesięciu lat ten termin jest używany do organizacji drugich z rzędu największych zawodów krótkofalarskich na świecie
czyli CQ World Wide WPX CW Contest.
https://www.cqwpx.com/
Przecież można dostosować terminy bezkolizyjnie. Oczywiście nie wszyscy muszą brać udział w zawodach. Jednak są też tacy, którzy chętnie startują w zawodach i chętnie biorą udział w spotkaniach krótkofalowców w plenerze. Dlaczego organizatorzy ŁOSia nie chcą wykazać empatii wobec aktywnych krótkofalowców i tworzą "nową tradycję" zamiast uszanować tę siedmiokrotnie dłuższą tradycję uznawaną na całym świecie? Zamiast przyjemności występuje fatalny dylemat co wybrać: udział w zawodach czy wyjazd na górkę Łosiową?
Wielu marudzi, że PZK nie konsoliduje środowiska, wielu narzeka, że OPOR rozwala środowisko.
No a co robi Komitet organizacyjny - zespół z SP7KED i SP9KDA?
Odpowiedź wydaje się być krótka: wrzucają odbezpieczony granat do sławojki.
Oczywiście nie neguję idei przyświecającej organizowaniu krótkofalarskiej imprezy plenerowej ŁOŚ. Jest to doskonała okazja do bezpośrednich spotkań kolegów poznanych na pasmach lub w dyskusjach na forach. Stąd i popularność ŁOSia nadal rośnie.
Jednak nie można stawiać warunku 'albo albo' dla pozostałych chętnych.
Zespole organizacyjny - nie idźcie tą drogą!
Oto przykłady wydarzeń w terminach bezkolizyjnych:
Dayton Hamvention w drugi weekend 17 - 19 maja
Ham Radio Friedrichshafen w ostatni weekend 21 - 23 czerwca
Można? Tak, można.
SP4BF pisze:
Czy nie dało by się przenieść tej imprezy na okres wakacyjny?
Czy nie dało by się przenieść tej imprezy na okres wakacyjny?
Albo przynajmniej wyprowadzić z terminu w ostatni weekend maja. ŁOŚ wdepnął w ten termin jak w przysłowiową g...linę.
Organizatorzy tego zbiegowiska nie baczą na kalendarz wydarzeń krótkofalarskich na świecie i z uporem maniaka obstają przy terminie ŁOSia w ostatni weekend maja.
Od siedemdziesięciu lat ten termin jest używany do organizacji drugich z rzędu największych zawodów krótkofalarskich na świecie
czyli CQ World Wide WPX CW Contest.
https://www.cqwpx.com/
Przecież można dostosować terminy bezkolizyjnie. Oczywiście nie wszyscy muszą brać udział w zawodach. Jednak są też tacy, którzy chętnie startują w zawodach i chętnie biorą udział w spotkaniach krótkofalowców w plenerze. Dlaczego organizatorzy ŁOSia nie chcą wykazać empatii wobec aktywnych krótkofalowców i tworzą "nową tradycję" zamiast uszanować tę siedmiokrotnie dłuższą tradycję uznawaną na całym świecie? Zamiast przyjemności występuje fatalny dylemat co wybrać: udział w zawodach czy wyjazd na górkę Łosiową?
Wielu marudzi, że PZK nie konsoliduje środowiska, wielu narzeka, że OPOR rozwala środowisko.
No a co robi Komitet organizacyjny - zespół z SP7KED i SP9KDA?
Odpowiedź wydaje się być krótka: wrzucają odbezpieczony granat do sławojki.
Oczywiście nie neguję idei przyświecającej organizowaniu krótkofalarskiej imprezy plenerowej ŁOŚ. Jest to doskonała okazja do bezpośrednich spotkań kolegów poznanych na pasmach lub w dyskusjach na forach. Stąd i popularność ŁOSia nadal rośnie.
Jednak nie można stawiać warunku 'albo albo' dla pozostałych chętnych.
Zespole organizacyjny - nie idźcie tą drogą!
Oto przykłady wydarzeń w terminach bezkolizyjnych:
Dayton Hamvention w drugi weekend 17 - 19 maja
Ham Radio Friedrichshafen w ostatni weekend 21 - 23 czerwca
Można? Tak, można.
jak pisał Szymon:
"wszystkich nie zadowolisz"
ale,
wydaje mi się że Bogdan ma tu sporo racji,
nie mam na myśli siebie ,
ale sporo "takich" głosów słyszałem,
czy ŁOŚ nie mógł by się odbywać w pierwszy "weekend" czerwca ?
no chyba że są w tym terminie jeszcze "ważniejsze" zawody,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))