SQ2KRR pisze:
Alez wyprostuj, prosze.
Alez wyprostuj, prosze.
Aby Kolega nie czuł się, że został zignorowany, to coś napiszę.
SQ2KRR pisze:
W sieci TN-C przewod ochronny laczy sie z neutralnym w gniazdkach czyli za licznikem pradu, ...
W sieci TN-C przewod ochronny laczy sie z neutralnym w gniazdkach czyli za licznikem pradu, ...
Po pierwsze w gniazdku nie ma sieci a jest instalacja. Po drugie nigdy w gniazdku nie było nie ma i nie będzie w naszych warunkach układu TN-C z prostej przyczyny. Taki układ wymaga od przewodu PEN przekroju 10mm2 dla Cu i 16mm2 dla Al, a nasze gniazdka z ledwością są w stanie przyjąć 4mm2. To, że to coś w gniazdku przypomina TN-C nie znaczy, że nim jest i mogę Kolegę zapewnić, że nim nie jest. Proszę w sieci poszukać słowa zerowanie i uziemienie.
SQ2KRR pisze:
...w takiej sytuacji jesli masa zasilacza jest polaczona z PE i z masa radia i dodatkowym uziemieniem to wprowadzamy za licznikiem pradu uziemienie przewodu N...
...w takiej sytuacji jesli masa zasilacza jest polaczona z PE i z masa radia i dodatkowym uziemieniem to wprowadzamy za licznikiem pradu uziemienie przewodu N...
Ale przed chwilą Kolega napisał że tam jest TN-C, więc skąd tam przewód N? Może wprowadzamy dodatkowe uziemienie przewodu "zerującego"?
SQ2KRR pisze:
czyli stosujemy jedna z metod na kradziez pradu, bo czesc pradu z sieci bedzie wracala nie do gniazdka a do ziemi uziemieniem radia.
czyli stosujemy jedna z metod na kradziez pradu, bo czesc pradu z sieci bedzie wracala nie do gniazdka a do ziemi uziemieniem radia.
Choć nie znam wszystkich metod kradzieży energii elektrycznej, to akurat co Kolega opisał jest możliwe dla starych sieci i instalacji z uziemieniem, a i w takim przypadku trochę trzeba się znać. W nowych układach bez grzebania przy liczniku nie da się tak łatwo ukraść energii i dlatego wymyślili magnesy neodymowe. Szybko, tanio, bezboleśnie. Ale jak zabrali magnesy to było jeszcze szybciej.
Ps. wyrazy podkreślone i pogrubione pochodzą ze starych przepisów które rozporządzeniem Syryjczyka w 1990 roku straciły ważność, co nie znaczy, że zniknęły z obrotu technicznego i prawnego. Zachęcam do zapoznania się z jakże "wymownym" wyżej podanym rozporządzeniem, które wywróciło całkowicie to co było poukładane od lat 50-tych, jak również z przepisami wcześniejszymi. Porównanie starych i nowych "warunków" dopiero da Koledze obraz gdzie tkwi błąd.
Pozdrawiam.