sp3mep pisze:
a ja pamiętam jak jeden zespół się"rozjechał"
booooo,
no właśnie,
jeden miał "ważniejsze projekty"
inni czekali na jakieś wytyczne,no i zapał szybko wygasł,
aaa,
i jeszcze pamiętam jak ELżbieta wkręcił paru młodzianków z tego
zespołu i jak tutaj opisywali " co kto mówił i o kim" po wypiciu paru piw w Burzeninie,
wiec może nie galopuj Szymon,
canis_lupus pisze:
,,,,,,,,,,,,,
Nie nazywałbym zespołów zadaniowych współpracownikami, bo woli WSPÓŁPRACY ze strony PZK i prezesa nie było. W sumie nie wiem po co je powołał. Więc nie galopuj...
,,,,,,,,,,,,,
Nie nazywałbym zespołów zadaniowych współpracownikami, bo woli WSPÓŁPRACY ze strony PZK i prezesa nie było. W sumie nie wiem po co je powołał. Więc nie galopuj...
a ja pamiętam jak jeden zespół się"rozjechał"
booooo,
no właśnie,
jeden miał "ważniejsze projekty"
inni czekali na jakieś wytyczne,no i zapał szybko wygasł,
aaa,
i jeszcze pamiętam jak ELżbieta wkręcił paru młodzianków z tego
zespołu i jak tutaj opisywali " co kto mówił i o kim" po wypiciu paru piw w Burzeninie,
wiec może nie galopuj Szymon,
Konkrety, konkrety...
Jakies wytyczne - no spoko, ale jak PZK chce mieć coś zrobione, to wypadało by przynajmniej powiedzieć co, a tu nie dało się ani dowiedzieć co PZK chce ani nawet wybadać czego tak na prawdę PZK potrzebuje. Zespół ds. informatyzacji nie dostał od prezesa odpowiedzi na ŻADNEGO wysłanego do niego maila. Nawet jeśli maile nie miały być wysyłane do niego to przynajmniej wypadało odpisać "kontaktujcie się w tej sprawie z X lub Y". Więc wybacz, ale pieprzysz o rzeczach, o których nie masz zielonego pojęcia.
Kogo ELA wkręcał - nie wiem. Ela jest kretynem i raczej nie udało by mu się nikogo normalnego w nic wkręcić. Może poza PZK. Na kasę.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".