Idea słuszna, ale kompletnie nieżyciowa. A co z innymi przeszkadzajkami w czasie jazdy: jedzeniem, piciem (!), paleniem, czkawką, kichaniem, rozmową z kłopotliwym pasażerem, jak też kolką, wzdęciami, świądem... Postawiłbym, mimo wszystko na zdrowy rozsądek.
Jedyne, co można by zrobić, to oznaczać pojazdy z radiem plakietką, a kierowców zobowiązać do szkolenia uświadamiającego (tak!). Mam nadzieję, że służby jeżdżące radiowozami takowe odbywają (?)
Jedyne, co można by zrobić, to oznaczać pojazdy z radiem plakietką, a kierowców zobowiązać do szkolenia uświadamiającego (tak!). Mam nadzieję, że służby jeżdżące radiowozami takowe odbywają (?)
vy73Greg