SQ6KBW pisze:
A czy to czasem nie gdzieś na Opolszczyźnie radni próbowali nazwać jedną z ulic ... Obrońców Monte Cassino? ,)
A czy to czasem nie gdzieś na Opolszczyźnie radni próbowali nazwać jedną z ulic ... Obrońców Monte Cassino? ,)
Anegdota opata na faktach:
W Wejherowie, w latach 60 -tych, na zebraniu kombatanckiego koła ZBOWiD pokłóciło się dwóch Kaszubów o to od której strony do Wejherowa weszła "wyzwoleńcza" armia radziecka w marcu 1945 roku.
Jeden twierdził, że od strony Gdyni a drugi, że od Bolszewa. W końcu dyskusję zamknął jeden z nich: "Co ty tu mnie będziesz pieprzył jak ja osobiście na nich czekałem z pancefaustem od strony Bolszewa i widziałem."
Tak naprawdę ruscy weszli jednocześnie z dwu stron (taki manewr) i dyskusja była bezprzedmiotowa.
PS.
1. Z powyższego proszę nie wyciągać wniosku, że nie lubię Kaszubów. Jest wręcz odwrotnie pracowałem z nimi wiele lat i mam wspomnienia jak najlepsze.
2. Historia to tylko historia i jak dosadnie mówią na wsi: "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr."
Teoria i praktyka to immanentne części jednej całości.