EI2KK pisze:
U mnie pomidory jakieś dziwne w tym roku, pewnie dlatego że kurzęczym nawoziłem.
ADE, myślisz żeby w zamian dać inny nawóz? może z wieprza?

No niestety, ale muszę się z tobą zgodzić - na przykłąd pomidory supermarketowe mają beznadziejnie grubą skórę.
Normalny pomidor nie przetrwałby takiej drogi od producenta na półkę.
U mnie pomidory jakieś dziwne w tym roku, pewnie dlatego że kurzęczym nawoziłem.
ADE, myślisz żeby w zamian dać inny nawóz? może z wieprza?
sq6ade pisze:
Te w marketach to przemysłowy produkt który musi przetrwać transport do sklepu i szybko nie zepsuć się.
Jego walory smakowe to kpina.
Takie własne owoce ledwo udaje się dowieźć do domu bo pękają i dość szybko się psują. Ale są wyborne.
Te w marketach to przemysłowy produkt który musi przetrwać transport do sklepu i szybko nie zepsuć się.
Jego walory smakowe to kpina.
Takie własne owoce ledwo udaje się dowieźć do domu bo pękają i dość szybko się psują. Ale są wyborne.
No niestety, ale muszę się z tobą zgodzić - na przykłąd pomidory supermarketowe mają beznadziejnie grubą skórę.
Normalny pomidor nie przetrwałby takiej drogi od producenta na półkę.
Technologia z przed 50 lat. wykopać dołek. Na dno krowi placek. Przysypać ziemią. Posadzić pomidora tak aby był w dołku z obwałowaniem. Podlać. I tyle lub aż tyle.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)