SP95094KA pisze:
To był rok 1968, po ogromnej kampanii, piętnowania i wyganiania Żydów z Polski na Madagaskar.
I kolejny akt, dużo, dużo groźniejszy - akt agresji, przy naszym wsparciu i poparciu, na Czechosłowację.
Aby nie było, że wszyscy byli przeciwni tej agresji.
Pamiętam jak nam pokazywali z wysokiego brzegu - tereny za pradoliną Olzy, gdzie stały nie skoszone pola. Miał to być dowód na to, że trzeba "ich" nauczyć pokory i szacunku dla pracy. Tak! Wielu chciało pomagać, ale pomagać agresorom.
To był rok 1968, po ogromnej kampanii, piętnowania i wyganiania Żydów z Polski na Madagaskar.
I kolejny akt, dużo, dużo groźniejszy - akt agresji, przy naszym wsparciu i poparciu, na Czechosłowację.
Aby nie było, że wszyscy byli przeciwni tej agresji.
Pamiętam jak nam pokazywali z wysokiego brzegu - tereny za pradoliną Olzy, gdzie stały nie skoszone pola. Miał to być dowód na to, że trzeba "ich" nauczyć pokory i szacunku dla pracy. Tak! Wielu chciało pomagać, ale pomagać agresorom.
SP95094KA pisze:
Ja doskonale pamiętam rok 1968 - miałem już wtedy 20 lat.
Ja doskonale pamiętam rok 1968 - miałem już wtedy 20 lat.
Zgodnie z tym co wcześniej pisałeś o sobie, to byełeś akurat w wojsku chyba?
'Pokazywali wam'? Znaczy co, zawieźli was tam i pokazywali? A potem co? ruszyliście ze wsparciem?
