Pamiętam to samospalenie się Siwca. Ile i czego trzeba człowiekowi, żeby się w taki sposób targnąć na własne życie? 
Ale może faktycznie taka osoba musi być psychicznie niezrównoważona? Przecież skoro ma się rodzinę, dzieci i bliskich, to sprawić im taką rozpacz i ból, to chyba jednak coś ma się nie po kolei.
PS: Inaczej mówiąc, "skórka niewarta wyprawki", bo wpierw trzeba policzyć koszty!
Ale może faktycznie taka osoba musi być psychicznie niezrównoważona? Przecież skoro ma się rodzinę, dzieci i bliskich, to sprawić im taką rozpacz i ból, to chyba jednak coś ma się nie po kolei.
PS: Inaczej mówiąc, "skórka niewarta wyprawki", bo wpierw trzeba policzyć koszty!