Warszawa to nie Nowy York.
Nie macie daleko
Osobiście bym się pofatygował do „kolegi” który Mi sprzedał kabel.
Wyjaśnił o co chodzi.
Myśle że bardzo szybko byśmy rozwiązali owy problem.
Jakby nie było w cztery oczy lepiej się rozmawia niż przez e-mail lub telefon.
Polecam to rozwiązanie.
Przy okazji można piwko wypić i pogadać o starych karabinach 😉
Nie macie daleko
Osobiście bym się pofatygował do „kolegi” który Mi sprzedał kabel.
Wyjaśnił o co chodzi.
Myśle że bardzo szybko byśmy rozwiązali owy problem.
Jakby nie było w cztery oczy lepiej się rozmawia niż przez e-mail lub telefon.
Polecam to rozwiązanie.
Przy okazji można piwko wypić i pogadać o starych karabinach 😉