sp5it pisze:
A kapowałeś Zbychu czy nie?
A kapowałeś Zbychu czy nie?
Powiedzieć Ci prawdę Misiu?
Po wojsku w 1966/67 pracowałem w MO i odszedłem na własną prośbę, bo współpracujący ze mną koledzy za 300zł nagrody kablowali nawet na najlepszego przyjaciela, z którym razem pili gorzałkę, czyli ze mną, ot co!
Gdzieś tam wpisy o mojej pracy w tej FIRMIE na pewno pozostały.