Z tego co mi wiadomo w pomieszczeniu dawnego klubu SP2PGU funkcjonuje obecnie klub harcerski. Członkowie tego klubu i jednocześnie studenci Akademii Morskiej najszybciej mogliby coś przedsięwziąć skutecznie.
ps. Napisałem co wyżej ale przypomniałem sobie jak było kiedyś, więć i tak może jest obecnie. Wtedy w czasie 5 lat studiów, przez 3 lata byłem jedynym licencjonowanym studentem w WSM. Pozostali członkowie klubu traktowali to jako coś przejściowego a klub raczej towarzysko. Prawdopodobieństwo, że ktoś ma jednocześnie dwa poważne "bziki" tzn. morze i krótkofalarstwo nie jest aż tak duże jak sie wydaje.
ps. Napisałem co wyżej ale przypomniałem sobie jak było kiedyś, więć i tak może jest obecnie. Wtedy w czasie 5 lat studiów, przez 3 lata byłem jedynym licencjonowanym studentem w WSM. Pozostali członkowie klubu traktowali to jako coś przejściowego a klub raczej towarzysko. Prawdopodobieństwo, że ktoś ma jednocześnie dwa poważne "bziki" tzn. morze i krótkofalarstwo nie jest aż tak duże jak sie wydaje.
Teoria i praktyka to immanentne części jednej całości.