Interpretować przepisy prawne można do woli. Ale wypadałoby się zastanowić czemu one mają służyć w pierwszej kolejności. A tu sprawa jest prosta. Kontrola.
Nie żaden przywilej czy też wyróżnienie.
Państwo chce wiedzieć kto nadaje i skąd nadaje. Może nie dosłownie, ale całośc jest skonstruowana tylko w jednym celu. Żeby w razie potrzeby jak najłatwiej ustalić "kto jest odpowiedzialny" za daną transmisje. Lista osób posiadających wiedzę i możliwości żeby "nadawać" też może się kiedyś przydać.
Świadectwo jak sama nazwa wskazuje jest zaświadczeniem że dana osoba zna przepisy i procedury jakie obowiązują. Bo głupotą byłoby wydawać pozwolenia bez uprzedniego sprawdzenia czy tak w istocie jest. Działa to również w drugą stronę. Mianowicie posiadacz takiego świadectwa nie wyprze się że tych przepisów nie zna ,)
Stacja to taki trochę abstrakcyjny twór. Bo niby jest przypisana pod konkretny adres i osobę. Ma określony znak i maksymalną moc. Ale może się przemieszczać, oraz może być obsługiwana przez różnych użytkowników. Co nie zmienia faktu że tylko jedna osoba jest za nią odpowiedzialna. I to jest chyba istotą sprawy.
Czy można dać dziecku mikrofon i wypuścić w eter? Pewnie, ale na własną odpowiedzialność.
Czyli takie trochę zdroworozsądkowe podejście. Róbta co chceta bo nikogo to tak naprawdę nie interesuje. Na papierku figuruje taka a taka osoba. Także w razie potrzeby państwo wie kogo wezwać na dywanik.
Warto też zobaczyć jak to jest w innych państwach: https://www.youtube.com/watch?v=ZcthIpiVcl0
Trzy ciekawostki z tego filmiku.
1. Osoba bez licencji nie może nadawać "pod nadzorem". Czyli technicznie tak jak u nas, a w praktyce? Wątpie że kogokolwiek to obchodzi.
2. Posiadacz "pełnej" licencji (kategoria 1 u nas) może nadawać ze stacji posiadacza licencji "wstępnej" (dajmy na to kategoria 3 u nas) używając znaku tejże stacji. Ale tylko z mniejszą mocą. Natomiast z tego samego miejsca i urządzenia może również nadawać pod swoim znakiem i używać pełnej mocy. Niejako przeobrażając tą stację w swoją własną. Co więcej pod jego nadzorem ten drugi z kategorią 3 też może nadawać z pełną dopuszczalną mocą
3. Posiadacz pozwolenia musi niezwłocznie powiadomić o zmianie lokalizacji stacji, jeżeli takowa następuje. Co jasno pokazuje po co to wszystko.
Nie żaden przywilej czy też wyróżnienie.
Państwo chce wiedzieć kto nadaje i skąd nadaje. Może nie dosłownie, ale całośc jest skonstruowana tylko w jednym celu. Żeby w razie potrzeby jak najłatwiej ustalić "kto jest odpowiedzialny" za daną transmisje. Lista osób posiadających wiedzę i możliwości żeby "nadawać" też może się kiedyś przydać.
Świadectwo jak sama nazwa wskazuje jest zaświadczeniem że dana osoba zna przepisy i procedury jakie obowiązują. Bo głupotą byłoby wydawać pozwolenia bez uprzedniego sprawdzenia czy tak w istocie jest. Działa to również w drugą stronę. Mianowicie posiadacz takiego świadectwa nie wyprze się że tych przepisów nie zna ,)
Stacja to taki trochę abstrakcyjny twór. Bo niby jest przypisana pod konkretny adres i osobę. Ma określony znak i maksymalną moc. Ale może się przemieszczać, oraz może być obsługiwana przez różnych użytkowników. Co nie zmienia faktu że tylko jedna osoba jest za nią odpowiedzialna. I to jest chyba istotą sprawy.
Czy można dać dziecku mikrofon i wypuścić w eter? Pewnie, ale na własną odpowiedzialność.
Czyli takie trochę zdroworozsądkowe podejście. Róbta co chceta bo nikogo to tak naprawdę nie interesuje. Na papierku figuruje taka a taka osoba. Także w razie potrzeby państwo wie kogo wezwać na dywanik.
Warto też zobaczyć jak to jest w innych państwach: https://www.youtube.com/watch?v=ZcthIpiVcl0
Trzy ciekawostki z tego filmiku.
1. Osoba bez licencji nie może nadawać "pod nadzorem". Czyli technicznie tak jak u nas, a w praktyce? Wątpie że kogokolwiek to obchodzi.
2. Posiadacz "pełnej" licencji (kategoria 1 u nas) może nadawać ze stacji posiadacza licencji "wstępnej" (dajmy na to kategoria 3 u nas) używając znaku tejże stacji. Ale tylko z mniejszą mocą. Natomiast z tego samego miejsca i urządzenia może również nadawać pod swoim znakiem i używać pełnej mocy. Niejako przeobrażając tą stację w swoją własną. Co więcej pod jego nadzorem ten drugi z kategorią 3 też może nadawać z pełną dopuszczalną mocą
3. Posiadacz pozwolenia musi niezwłocznie powiadomić o zmianie lokalizacji stacji, jeżeli takowa następuje. Co jasno pokazuje po co to wszystko.