Nie było mnie w PZK w 2008 roku, kiedy odbył się XVI KZD PZK w Szczyrku.
Dopiero teraz, z "Listu Otwartego ...." poznałem "sposób" w jaki radykalnie pozbyto się nieprawidłowości (niedoborów?)
w kasie PZK.
Czy taka wsteczna "rozpiska" nieprawidłowości była wtedy jedynym ratunkiem dla PZK, czy raczej stanowiła zachętę na przyszłość
dla udanej powtórki?
Dopiero teraz, z "Listu Otwartego ...." poznałem "sposób" w jaki radykalnie pozbyto się nieprawidłowości (niedoborów?)
w kasie PZK.
sposób pisze:
Pozwólcie sobie przypomnieć Krajowy Zjazd Delegatów w Szczyrku, kiedy to również Marek SP5UAR wskazał
na szereg nieprawidłowości w sprawozdaniu finansowym i bilansie.
Wtedy jednak ówczesne Prezydium zwołało nadzwyczajne posiedzenie ZG PZK w noc poprzedzającą rozpoczęcie obrad Zjazdu,
a przed tym posiedzeniem przez kilka godzin wspólnie z księgową korygowano zapisy i prostowano błędy w dokumentach.
Warto było zarwać noc, aby wykonać tą pracę.
Pozwólcie sobie przypomnieć Krajowy Zjazd Delegatów w Szczyrku, kiedy to również Marek SP5UAR wskazał
na szereg nieprawidłowości w sprawozdaniu finansowym i bilansie.
Wtedy jednak ówczesne Prezydium zwołało nadzwyczajne posiedzenie ZG PZK w noc poprzedzającą rozpoczęcie obrad Zjazdu,
a przed tym posiedzeniem przez kilka godzin wspólnie z księgową korygowano zapisy i prostowano błędy w dokumentach.
Warto było zarwać noc, aby wykonać tą pracę.
Czy taka wsteczna "rozpiska" nieprawidłowości była wtedy jedynym ratunkiem dla PZK, czy raczej stanowiła zachętę na przyszłość
dla udanej powtórki?
jaQbek