Zależy Andrzeju co kto rozumie pod pojęciem piany. 
Bo dla mnie pianą są niekończące się dywagacje o kwadraturze koła i o drzwiach do lasu i im podobne.
Bo dla mnie pianą są niekończące się dywagacje o kwadraturze koła i o drzwiach do lasu i im podobne.