SQ5KLN pisze:
W wielu dziedzinach technicznych nie da się tego rozdzielić i piszący program musi mieć chociaż podstawowe pojęcie na temat dziedziny dla której program pisze - w przeciwnym przypadku doprowadza to do sytuacji o jakich piszesz, czyli nie ma dobrej "łączności" pomiędzy zamawiającym i wykonawcą.
EI2KK pisze:
Nie do końca się zgodzę..
Programista ma być fachowcem w swojej dziedzinie, czyli programowaniu.
Dobrze jeśli zna specyfikę zagadnienia nad którym pracuje.
Jednak programista może napisać tylko tak dobry program, jak wypadkowa jego umiejętności i specyfikacji 'zamawianego' produktu/programu.
Nie raz spotykałem się z sytuacją, kiedy program który dla kogoś pisałem robił dokładnie to co zamawiający w specyfikacji określił.. problem w tym, że zamawiający nie to miał na myśli co napisał ,)
Nie do końca się zgodzę..
Programista ma być fachowcem w swojej dziedzinie, czyli programowaniu.
Dobrze jeśli zna specyfikę zagadnienia nad którym pracuje.
Jednak programista może napisać tylko tak dobry program, jak wypadkowa jego umiejętności i specyfikacji 'zamawianego' produktu/programu.
Nie raz spotykałem się z sytuacją, kiedy program który dla kogoś pisałem robił dokładnie to co zamawiający w specyfikacji określił.. problem w tym, że zamawiający nie to miał na myśli co napisał ,)
W wielu dziedzinach technicznych nie da się tego rozdzielić i piszący program musi mieć chociaż podstawowe pojęcie na temat dziedziny dla której program pisze - w przeciwnym przypadku doprowadza to do sytuacji o jakich piszesz, czyli nie ma dobrej "łączności" pomiędzy zamawiającym i wykonawcą.
Do tego są analitycy. Taki analityk musi się dowiedzieć czego klient tak na prawdę potrzebuje i przekazać to programiście.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".