Wolf pisze:
Ja nie potrafię "z głowy" nic z tych rzeczy zrobić, egzamin zdawałem 7 lat temu, z czego większość pytań z radiotechniki robiłem na zasadzie 4Z - no, pomijając te z łączenia oporników, etc. Jak by mi to było potrzebne (bo np. zapragnąłbym zbudować swoje pole antenowe, co jest wykluczone z paru względów), to bym w tym kierunku poczytał i się "naumiał", a przede wszystkim - pytał i szukał odpowiedzi. Mniej ideologii, a więcej pragmatyzmu. 
PS. Za sianie zakłóceń jest bodajże paragraf, czyż nie?
Przekrój owszem, ale - tak jak wspomniałeś - z sensem. Czyli zweryfikować, czy np. egzaminowany wie, co to są harmoniczne i co może spowodować w eterze, kiedy przesadzi, lecz nie wymagać od niego znania wzorów na pamięć i jeszcze wyliczania jakichś cudów na kiju ,)
Niestety, nie znam angielskiego. Za to czytałem trochę niemieckich poradników i egzamin niemiecki też wydaje się być sensowniejszy od polskiego.
SQ5KLN pisze:
(...) komuś nie chce się nauczyć co to jest logarytm czy jak policzyć EIRP znając gain anteny, albo ktoś nie ma świadomości jak działa fonia SSB i wychodzi wstęgą poza pasmo podczas ćwiczeń EmCom na 5MHz (choć VFO pokazuje częstotliwość mieszczącą się w przydzielonym dla krótkofalowców zakresie
).
(...) komuś nie chce się nauczyć co to jest logarytm czy jak policzyć EIRP znając gain anteny, albo ktoś nie ma świadomości jak działa fonia SSB i wychodzi wstęgą poza pasmo podczas ćwiczeń EmCom na 5MHz (choć VFO pokazuje częstotliwość mieszczącą się w przydzielonym dla krótkofalowców zakresie
PS. Za sianie zakłóceń jest bodajże paragraf, czyż nie?
canis_lupus pisze:
Egzamin powinien być ze wszystkiego. Ludzie nie wiedzą ile pasma zajmują jakie mody cyfrowe. Egzamin to powinien byc przekrój.
Egzamin powinien być ze wszystkiego. Ludzie nie wiedzą ile pasma zajmują jakie mody cyfrowe. Egzamin to powinien byc przekrój.
canis_lupus pisze:
Zobacz sobie amerykański. Jest prosty, ale z sensem...
Zobacz sobie amerykański. Jest prosty, ale z sensem...
W tej większości całkowicie się z Tobą Piotrze zgadzam.