sp9mrn pisze:
Takie rzeczy jak archiwizacja i inne przyjemności dzieją się wtedy tylko, jak ktoś pójdzie pożebrać u Kolegów o pomoc - a ci Koledzy akurat mają na to ochotę.
Ja przed KZD w Burzeninie grzecznie poprosiłem kilka osób o wsparcie - w tym Wiktora o archiwizację. A ponieważ Koledzy (i Koleżanka) okazali się super - to wszystko było tak jak trzeba.
A ty kogo Jacku poprosiłeś o archiwizowanie Zjazdu?
A może sam przyjedziesz zarchiwizować, wyczyścić, udostępnić... To sporo roboty, ale wszyscy się ucieszą. ,-)
MAc
PS
Jak się fajnie funkcjonuje nie będąc działaczem ,-) Można pisać co się chce.
Takie rzeczy jak archiwizacja i inne przyjemności dzieją się wtedy tylko, jak ktoś pójdzie pożebrać u Kolegów o pomoc - a ci Koledzy akurat mają na to ochotę.
Ja przed KZD w Burzeninie grzecznie poprosiłem kilka osób o wsparcie - w tym Wiktora o archiwizację. A ponieważ Koledzy (i Koleżanka) okazali się super - to wszystko było tak jak trzeba.
A ty kogo Jacku poprosiłeś o archiwizowanie Zjazdu?
A może sam przyjedziesz zarchiwizować, wyczyścić, udostępnić... To sporo roboty, ale wszyscy się ucieszą. ,-)
MAc
PS
Jak się fajnie funkcjonuje nie będąc działaczem ,-) Można pisać co się chce.
Zgoda.
Przyjadę, jak Zjazdy PZK będą organizowane gdzieś bliżej mnie np. w Wieluniu lub w Częstochowie.
jaQbek