Aż się wierzyć nie chce.

Gerarda poznałem w latach siedemdziesiątych najpierw przez radio, a po niedługim czasie również osobiście i od tego czasu datuje się nasza przyjaźń. Nigdy nie zapomnę Jego głosu, Jego zawsze kulturalnych i spokojnych rozmów na pasmach okraszonych delikatnym, wyrafinowanym humorem.
(i)(i)(i)
Gerarda poznałem w latach siedemdziesiątych najpierw przez radio, a po niedługim czasie również osobiście i od tego czasu datuje się nasza przyjaźń. Nigdy nie zapomnę Jego głosu, Jego zawsze kulturalnych i spokojnych rozmów na pasmach okraszonych delikatnym, wyrafinowanym humorem.
(i)(i)(i)
Pozdrawiam
Piotr
Piotr