Forum Krótkofalarskie PKI

SP8LBK
25.02.2018 16:39:04
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5396 #2521426
    SP6IX pisze:

      SP8LBK pisze:

        canis_lupus pisze:

          SP8LBK pisze:



          Przy takich i podobnych dyskusjach zastanawiam się, ile razy w roku zabierane jest radio w teren, że stwarza takie problemy?
          Sądzę, że kilka razy i można sobie tak wszystko zorganizować, że różnica wagi +/-1-2kg nie stanowi problemu.
          Reszta to tylko wymysły piszących, których te "turystyczne" radia stoją na domowym biurku.


        Akurat w przypadku porównania 857 vs 897 argument jest sensowny, bo 897 poza większa waga i gabarytami nie oferuje nic więcej od 857. No i większą ceną.
        Poza tym nawet jesli ktoś 3 razy do roku zabiera radio w plecak to juz waga i gabaryty sie liczą. Szczególnie jak ktos nie chce kupować dwóch urządzeń: na stół i do plecaka.


      Nawet widzę takiego piechura z 857 uwieszonym na pasku i zamocowaną kilkumetrową anteną na szelkach pod plecakiem i na dodatek pracującego na cyfrówkach wesoły
      Na piesze wyprawy to tylko jakiś oszczędny prądowo ręczniak na UKFy za 300-400zł, a na dłuższą wyprawę z 1kg akumulatorów.
      Wówczas można zabrać nawet jakąś składaną Yagę, bo to ma sens.

      Radia serii FT-857 czy FT-897, lub im podobne są super, ale na wyprawy samochodowe w teren, gdzie "pod lasem" pomiędzy drzewami rozpinamy na KF dipole, albo inne druty, a UKF stawiamy na kilkumetrowym maszcie antenę kierunkową.
      Canis, szkłem a nawet watą szklaną nie da się podetrzeć.


    Masz marne wyobrażenie o wyjazdach w teren .


Ja odróżniam samotne wyprawy, ew. z dziewczyną od kilkuosobowej grupy hamsiaków idących na szczyt, gdzie każdy coś dźwiga w plecaku i dla równowagi jeszcze samochodowy aku w ręku albo agregat prądotwórczy. Wiem też co to jest wyjazd w teren samochodem i rozłożenie gratów na polanie. Przy wyjściu w góry do plecaka wkładam tylko rzeczy, które mi są niezbędne tam do przeżycia, w razie jakiegoś nieszczęścia, a jeśli już radio, to coś lekkiego, gdzie nie muszę samodzielnie rozciągać drutu, czy na szczycie stawiać nawet 5-6m masztu dla NVISa.
W górach najważniejsze jest myślenie i bezpieczeństwo, nie ma miejsca na wygłupy.
Vy 73
Andrzej SP8LBK
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!