HF1D pisze:
Wy tu kolego "Propagando" sobie Rewizorem wiecie co...
Statut nie krzyknie, że jest złamany jeżeli w porządku obrad będzie po prostu wybór nowego delegata.
Po wyborze, mandat starego automatycznie wygasnie. I wtedy "nie mamy pańskiego płaszcza ...."
Pogląd, że ktoś jest nieodwoływalny jest oficjalnie obowiązujący w Korei, a nie w najjasniejszej RP.
sp9mrn pisze:
Statut wtedy głośno krzyknie, że został złamany, na ten krzyk zareaguje Kolega Rewizor i postąpi zgodnie z tym, co mu prawo nakazuje w przypadku łamania statutu.
Statut wtedy głośno krzyknie, że został złamany, na ten krzyk zareaguje Kolega Rewizor i postąpi zgodnie z tym, co mu prawo nakazuje w przypadku łamania statutu.
Wy tu kolego "Propagando" sobie Rewizorem wiecie co...
Statut nie krzyknie, że jest złamany jeżeli w porządku obrad będzie po prostu wybór nowego delegata.
Po wyborze, mandat starego automatycznie wygasnie. I wtedy "nie mamy pańskiego płaszcza ...."
Pogląd, że ktoś jest nieodwoływalny jest oficjalnie obowiązujący w Korei, a nie w najjasniejszej RP.
Przeczytaj ty statut jeszcze raz Rewizorze mój ulubiony. Delegata można wybrać wyłącznie:
a na nowy zjazd
b. po wygaśnięciu mandatu.
Mac
mrn