Myślę, że jest jeszcze jedna przyczyna. Logistyczna.
Model 6500 to dokładnie połowa objętości nowych 6400/6600. Objętości, a także i wagi.
Biorąc pod uwagę, że praktycznie całe "desantowanie" ekspedycji i sprzętu odbędzie się śmigłowcem, ma to uzasadnienie.
Tym bardziej, że organizatorzy w jednej z informacji podkreślali, że największą część transportu na brzeg zajmie paliwo, a największą niewiadomą są koszty helikoptera.
Model 6500 to dokładnie połowa objętości nowych 6400/6600. Objętości, a także i wagi.
Biorąc pod uwagę, że praktycznie całe "desantowanie" ekspedycji i sprzętu odbędzie się śmigłowcem, ma to uzasadnienie.
Tym bardziej, że organizatorzy w jednej z informacji podkreślali, że największą część transportu na brzeg zajmie paliwo, a największą niewiadomą są koszty helikoptera.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D
Jurek
SP1JPQ & HF1D