Andrzeju,
Ładnie to wyjaśniłeś tylko problem polega na tym, że jeśli coś stosujemy to musi to być jednoznaczne dla wszystkich. A jeśli formalnie łamanie znaków zniknęło, więc Ty będziesz łamał się /p nadając z ręczniaka (z baterii) w samochodzie a ktoś inny uzna, że w takiej samej sytuacji "przełamie się" przez /m. I obaj będziecie mieli "taką samą rację", bo nie ma przepisów, które by to regulowały. A ktoś trzeci słuchający waszej rozmowy może będzie miał jeszcze inny "algorytm łamania".
Udanych łączności.
Paweł (ze stacją SP7XFT)
Ładnie to wyjaśniłeś tylko problem polega na tym, że jeśli coś stosujemy to musi to być jednoznaczne dla wszystkich. A jeśli formalnie łamanie znaków zniknęło, więc Ty będziesz łamał się /p nadając z ręczniaka (z baterii) w samochodzie a ktoś inny uzna, że w takiej samej sytuacji "przełamie się" przez /m. I obaj będziecie mieli "taką samą rację", bo nie ma przepisów, które by to regulowały. A ktoś trzeci słuchający waszej rozmowy może będzie miał jeszcze inny "algorytm łamania".
Udanych łączności.
Paweł (ze stacją SP7XFT)